Pis Chce Podwyższyć 500+ do 1000+ by Wygrać Wybory.

3년 전

Dokładnie jak w tytule a info pochodzi od wysoko postawionego polityka PIS.

Także trzymajcie się za portfele, bo rząd przecież swoich pieniędzy nie ma. Aby nam dać to musi nam zabrać. Już teraz PIS wprowadza masę nowych podatków (dla niepoznaki nazywa je daninami i opłatami), a w kraju zaczyna się DROŻYZNA.

Co ciekawe sam PIS przyznaje, że w Polsce szaleje inflacja. Inflacja, która według samego źródła jest w istocie DUŻO WYŻSZA niż ta oficjalna gdyż przez 3 lata ZJADŁA 500+.

Takich "ciekawostek" jest o wiele wiele więcej. Zapraszam do obejrzenia filmu: http://bit.ly/Podwyzka_500plus_do_1000plus

(Oglądając je film na YouTube pomagasz mi, gdyż: Dajesz mi zarobić. Poprawiasz pozycjonowanie filmu w YouTube. Wystarczy, że klikniesz na tytuł i zostaniesz przeniesiony do YouTube) - kliknij tu by przejść bezpośrednio do YouTube: http://bit.ly/Podwyzka_500plus_do_1000plus

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
STEEMKR.COM IS SPONSORED BY
ADVERTISEMENT
Sort Order:  trending

Social social never changes

·

Obyśmy nie skończyli jak ci z Fallouta

·

raczej changes bo podwyższyć chcą.

·
·

Nie do końca za sprawą 500+ wszystko stało się droższe więc ten 1000 zwyczajnie chwilowo zamortyzuje inflację a następnie ją pogłębi

·

Ahh gdybym nie był żonaty :D xD :P

"Socjalizm każdemu równo nosa utrze. Bogatych zdusi jutro, a biednych pojutrze..." - Aleksander Fredro

PiS niestety nie wycofuje się ze swojego rozdawnictwa, a brną w to jeszcze bardziej. Powoli zbliża się kryzys, zobaczycie, że ich polityka doprowadzi do katastrofy. A nie zapowiada się na to, aby to była ich ostatnia kadencja... co więcej ich rząd wcale nie stroni od mniejszej liczby afer, niż rządy PO-PSL.

Wklejam standardowo obrazek wykonany przez Obywatela D.C.

Oraz ponad 100 afer PiS (z krótkim opisem każda):
Afera SKOK;
Afera rolna – utrudnienie zakupu ziemi rolnikom;
Afera wiatrakowa – zniszczenie sektora energii odnawialnej w Polsce;
Afera samoloty VIP – kupowanie bardzo drogich, przepłaconych samolotów bez przetargu;
Afera billboardowa – kampania reklamowa rządu za pieniądze ze spółek Skarbu Państwa;
Afera z milionami na premie i pensje urzędników Kancelarii Sejmu;
Afera pilnowania internetu – Marcin Kędryna, urzędnik prezydenta Andrzeja Dudy cenzuruje Tygodnik Podhalański;
Afera „córki leśniczego” – minister Jan Szyszko załatwia pracę u ministra Mariusza Błaszczaka… na posiedzeniu rządu;
Afera z wycinką Puszczy Białowieskiej;
Afera Edmunda Jannigera, młodego doradcy Antoniego Macierewicza;
Afera z pijanym, uzbrojonym funkcjonariuszem Straży Marszałkowskiej w Sejmie, atakującym protestujących;
Afera z wypadkami BOR;
Afera Bartłomieja Misiewicza;
Afera nawałnicowa – rząd przez 3 dni nie pomógł ludziom na zniszczonych terenach Borów Tucholskich;
Afera z brakiem odzyskania wraku Tupolewa;
Afera toruńska z przekazywaniem pieniędzy do Ojca Tadeusza Rydzyka;
Afera z reparacjami wojennymi;
Afera 27:1, czyli złośliwe głosowanie na innego kandydata w europarlamencie niż Donald Tusk (w wyniku głosowania 27 krajów poparło kandydaturę Donalda Tuska, a jedyna Polska była przeciwko);
Afera z budowaniem muru wokół Sejmu;
Afera Igora Stachowiaka, który zmarł na komisariacie;
Afera z sędziami dublerami w Trybunale Konstytucyjnym;
Afera hien z PIS – szkalowanie Piotra Szczęsnego, który spalił się żywcem przed PKiN;
Afera San Escobar – minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski nie zna podstaw geografii;
Afera z uchwaleniem budżetu w Sali Kolumnowej i niewpuszczeniem na głosowanie posłów innych partii;
Afera z zadłużaniem Polski i realizacją obietnic wyborczych na kredyt;
Afera premier Beata Szydło kontra Seicento maturzysty;
Afera GetBack - kilkukrotnie większa od afery Amber Gold;
Afera Eurokorpusu;
Afera festiwalowa w Opolu;
Afera finansowa ministra Zbigniewa Ziobro – finansowanie kongresu partii z pieniędzy unijnych;
Afera TW – prawa ręka Jacka Kurskiego ma być Tajnym Współpracownikiem;
Afera zakazowa – propozycja wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę;
Afera ułaskawieniowa – ułaskawianie Mariusza Kamińskiego przed prawomocnym wyrokiem skazującym;
Afera wycinkowa – rzeź drzew w całej Polsce;
Afera wynagrodzeniowa – podwyżki dla polityków;
Afera wolnościowa – ograniczenie dostępu do informacji publicznej;
Afera samolotowa – miliony na loty polityków;
Afera damskich bokserów z PiS – bydgoski radny Rafał Piasecki maltretuje żonę, senator Waldemar Bonkowski grozi bronią rodzinie żony;
Afera referendalna Zalewskiej – milion głosów rodziców do kosza;
Afera TW Wolfgang;
Afera Polskiej Fundacji Narodowej – miliony na propagandę;
Afera męża Szydło – 25 milionów grantów z UE;
Afera emerytalna – podwyższenia wieku emerytalnego rolnikom;
Afera gazowa – kupowanie gazu dwukrotnie droższego od Amerykanów;
Afera ARiMR – opóźnienia w wypłatach dla rolników;
Afera Targowica – Jarosław Kaczyński potomkiem Targowiczan;
Afera paskowa TVP;
Afera ASF – afrykański pomór świń nieopanowany przez Krzysztofa Jurgiela;
Afera Macierewicza – minister obrony ściga autora książki karnie i nie komentuje zarzutów;
Afera nocnej legislacji – uchwalanie ustaw po nocy;
Afera z zatrudnieniem synów Krzysztofa Tchórzewskiego – kolesiostwo i nepotyzm?;
Afera wypchaniowa – posiadanie wypchanych zwierząt pod ochroną przez ministra Jana Szyszko;
Afera „zdradzieckich mord” i „kanalii” „bez żadnego trybu” – wyzwiska rzucane przez Jarosława Kaczyńskiego z trybuny sejmowej;
Afera inwigilacyjna – odbieranie wolności gospodarczych oraz inwigilacja firm doprowadzona do absurdu;
Afera kreatywnej księgowości Matusza Morawieckiego – nadwyżka budżetowa okazuje się deficytem;
Afera inwestycyjna – najmniejsze inwestycje od lat;
Afera z represjonowaniem protestujących w sprawie sądów;
Afera kanałowa – miliardowe inwestycje w drogi wodne, z których nikt nie będzie korzystał;
Afera Kongresu 590 – finansowanie rządowego PR z pieniędzy państwowych spółek;
Afera sosnowiecka – nepotyzm i kolesiostwo? Żona Bogdana Święczkowskiego prezesem sądu;
Afera kartowa – urzędnicy wydali 2 miliony złotych służbowymi kartami kredytowymi;
Afera z WOŚP – zakończenie wspierania dzieci przez PEKAO SA. WOŚP przenosi się do mBanku;
Afera asfaltowa – asfalt do domu premier Beaty Szydło w miejscu, gdzie nigdy go nie było, czyli na ślepej drodze gruntowej wiodącej do jej domu;
Afera Radomska – puste lotnisko w Radomiu, projekt prezydenta z PiS Andrzeja Kosztowniaka;
Afera przekopowa – budowanie kanału przez Mierzeję Wiślaną za miliardy, które nigdy się nie zwrócą;
Afera wodna – podwyżka cen wody na wsiach;
Afera z gigantycznymi wpłatami od nastolatek, emerytów i kolegów Zbigniewa Ziobro na Solidarną Polskę (Matka Jacka Kurskiego wpłaciła 65 tysięcy złotych);
Afera z finansowaniem ukraińskich emerytur;
Afera z czystkami w wojsku;
Afera z projektowaniem polskiego samochodu elektrycznego;
Afera z fatalnym stanem zaopatrzenia armii na ćwiczeniach Dragon 17;
Afera z rezydencją ministra Jana Szyszko niewpisaną do oświadczenia majątkowego;
Afera finansowania kampanii minister Anny Zalewskiej oraz innych polityków PiS z pieniędzy PCK;
Afera z ogromnym zadłużeniem TVP przez Jacka Kurskiego;
Afera manipulacji stenogramów na komisji Amber Gold przez Marka Suskiego i Małgorzatę Wasserman;
Afera z karanym prezesem ARiMR;
Afera byłej pracownicy PiS, która podpisała bardzo niekorzystną umowę na obsługę Światowych Dni Młodzieży;
Afera z domem Jarosława Kaczyńskiego – jego ojciec dostał go za zasługi dla władzy komunistycznej?;
Afera Stanisława Piotrowicza – były prokurator stanu wojennego przewodniczącym komisji sprawiedliwości w Sejmie;
Afera Autosanu – przegrany przez niedopatrzenie (?) przetarg na grube miliony?;
Afera z milionem aut elektrycznych Mateusza Morawieckiego – do tej pory nie powstało ani jedno;
Afera z zamachem na niezawisłe sądy;
Afera reklamowa w MON – umowa na produkcję spotu podpisana dzień po ogłoszeniu konkursu;
Afera z kuzynem ministra zdrowia, którego fundacja dostała od Konstantego Radziwiłła pół miliona złotych;
Afera ze śmigłowcami ratunkowymi – nie ma ich już nad morzem, decyzją Antoniego Macierewicza;
Afera z Muzeum Bitwy Warszawskiej – Zaprzyjaźniony z PiS architekt wygrał konkurs na projekt Muzeum Bitwy Warszawskiej;
Afera zaporowa – Beata Szydło otworzyła zaporę w Świnnej Porębie, niedokończoną i zbudowaną przez poprzedników;
Afera podsłuchowa – podsłuchiwani liderzy i posłowie opozycji oraz pracownicy biur poselskich;
Afera inwigilacyjna – Ryszard Petru śledzony przez służby specjalne i Policję;
Afera reklamowa – 2000 procent wzrostu wydatków na reklamę w propisowskich mediach;
Afera dyletantów – kierowcy, aptekarze i pracownicy salonów samochodów obejmują kluczowe stanowiska w Polskiej Grupie Zbrojeniowej;
Afera prezydencka – promotor prezydenta Andrzeja Dudy mówi, że prezydent złamał prawo wielokrotnie;
Afera Witolda Waszczykowskiego – Fundacje Eryka Mistewicza i Marka Jurka dostaną pieniądze z MSZ;
Afera Jelcza – miał dostarczyć 500 ciężarówek dla wojska, dostarczy 83!;
Afera wolności prasy – Polska leci w dół w rankingu wolności mediów;
Afera Wacława Berczyńskiego – amerykański agent i lobbysta Boeinga zniszczył zakup nowoczesnych śmigłowców z Francji;
Afera z kosztami miesięcznic smoleńskich – miliony na prywatne wiece partyjne Jarosława Kaczyńskiego;
Afera 6 milionów na portal Tomasza Sakiewicza o puszczy białowieskiej od Jana Szyszko;
Afera GROM – fala odejść z wojska;
Afera fikcyjnych konsultacji społecznych w sprawie ustroju Warszawy;
Afera kolejowa – brak wagonów do transportu węgla;
Afera kielecka – siostra pisowskiej wojewody dostaje pracę w Wojewódzkich Funduszu Ochrony Środowiska;
Afera PZU – Patrycja Kotecka żona ministra Zbigniewa Ziobry oraz jego brat Witold Ziobro dostali wysokie stanowiska w PZU

Kiedy oni kurwa zrozumieją, że dobrobyt bierze się z PRACY, a nie z SOCJALU! Ludzie obuczcie się!

·

W kapitalizmie dobrobyt bierze się jak sama nazwa wskazuje z kapitału. Jakby dobrobyt brał się z pracy to najbogatsi w USA byli by potomkowie niewolników.

Ciekaw jestem ilu milionerów musiało się natyrać na swój pierwszy milion więcj niż zadzwonić do ojca z tekstem:
- Tata daj miliona

·
·

Dla niektórych dobrobyt to milion złotych.

A dla innych to 4000 zł miesięcznie by utrzymać mieszkanie, mieć co jeść i dobrze się ubrać, a nie najniższa krajowa.

·
·
·

No, fakt na to co napisałeś to 4000 zł wystarczy. Ale już by kupić mieszkanko braknie. Musisz pożyczyć i tym samym przez jakieś 30 lat tyrać na kogoś kto ci pożyczył.

·
·
·
·

No pewnie, ale to zależy od człowieka czy będzie się starał zapewnić jeszcze lepszą sytuacje finansową swojej rodziny. (Np. Awans w pracy) Tylko od niego zależy, jak będzie sterował życiem i jak go będzie układał.

·
·
·
·
·

No tak od pucybuta do milionera. Czasem się coś takiego zdarza, nie zaprzeczam. Pracą można do czegoś dojść. Ja tylko na to staram się patrzeć szerzej. Może takie ćwiczenie z wyobraźni jak ja na to patrzę. Pomyślmy sobie że w życiu jest jak w piłce nożnej. Jest taki Lewandowski, nie odbieram mu talentu i pracowitości. Ale czy tylko on w naszym kraju miał talent i ciężko pracował? Jakby się jego kariera potoczyła, jakby nie wyjechał do Niemiec? Pewien jesteś, że nawet jakby tak samo ciężko pracował doszedłby do takiego sukcesu?

A może ci wredni socjalistyczni Islandczycy są bardziej pracowici i utalentowani? A może to jeszcze od czegoś innego zależy, niestety nie wiem od czego. Jakbym wiedział, byłbym bogaty. A może by coś osiągnąć trzeba wysiłku więcej niż jednej osoby, może nawet całego kraju nawet tak małego jak Islandia.

Tak na marginesie, wiesz o tym że Legia miała Lewandowskiego i nie przedłużyła mu kontraktu. Pewnie uznali, że taki leń nic w życiu nie osiągnie. Oczywiście, żart.

·
·
·
·
·
·

Podajesz przykłady "Co by było gdyby" Ja wczoraj jakbym się nie wysrał tylko dzisiaj to pewnie popuściłbym w portki? Tego nie wiem.

Żeby polacy mogli się czegokolwiek dorobić najpierw trzeba zmienić prawo podatkowe, które w obecnym stanie do niczego tak naprawdę się nie nadaje. (Chyba, że mówimy o kradzieży no to tak, jak najbardziej do tego się nadaje).

No doskonały przykład z Lewandowskim podałeś. To udowadnia gdy ktoś ciebie zlewa, a później widząc ciebie w innej pracy ty zarabiasz więcej niż twój poprzedni pracodawca. :) Nie poddał się i szedł dalej no i ma to co ma.

·
·
·
·
·
·
·

Podajesz przykłady "Co by było gdyby" Ja wczoraj jakbym się nie wysrał tylko dzisiaj to pewnie popuściłbym w portki? Tego nie wiem.

Widać odwołanie się do wyobraźni było złym pomysłem.

Żeby polacy mogli się czegokolwiek dorobić najpierw trzeba zmienić prawo podatkowe, które w obecnym stanie do niczego tak naprawdę się nie nadaje. (Chyba, że mówimy o kradzieży no to tak, jak najbardziej do tego się nadaje).

Rozumiem że masz na myśli obniżenie podatków. Tyle że liczysz na skapywanie. To że twojemu pracodawcy zostanie więcej pieniędzy nie znaczy że się nimi podzieli.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_skapywania

Żeby polacy mogli się czegokolwiek dorobić najpierw trzeba zmienić prawo podatkowe, które w obecnym stanie do niczego tak naprawdę się nie nadaje. (Chyba, że mówimy o kradzieży no to tak, jak najbardziej do tego się nadaje).

Trochę nie o to się pytałem, zastanawiałem się czy jakby nie zmienił pracodawcy, też by doszedł do takich sukcesów. Ale to raczej oczywiste że tak daleko by nie zaszedł. Bo widzisz nie tylko od tego jak pracujesz, zależy to co osiągniesz. Ale też od firmy w jakiej pracujesz. Jakie masz warunki pracy i jak ona jest efektywna.

Niestety w Polsce praca jest dramatycznie nie efektywna. Powód prosty, czemu ma pracodawca ma się starać jak nie musi płacić podatków (trzeba być szczerym większość korporacji w Polsce dosyć skutecznie unika płacenia podatków), może płacić śmiesznie niskie wynagrodzenia.
Bardzo ciekawa sytuacja była jakiś czas temu jak PO, zagłosowała w parlamencie UE, za tym by polscy kierowcy zarabiali tyle co Niemcy (trochę uprościłem problem). PiS już zdrajcami narodu zdążył ich nazwać. Bo jak to można wymagać od polskich firm by płaciły tyle co niemieckie? Biedni przedsiębiorcy upadną, a jak oni upadną to co to będzie? Tragedia.
Oczywiście nic by się nie stało jakby upadły, popyt na usługi transportowe by się nie zmniejszył. Tylko przetrwały by firmy efektywniej zarządzane. I przejęły by zlecenia firm mniej efektywnych.

Dlatego tylu polaków podobnie jak Lewandowski wyjechało. Nie tylko po socjal, ale też po lepiej płatną pracę, jak lepiej płatna to musi być bardziej efektywna. Jak jest bardziej efektywna, to daje większe szanse rozwoju.

Nie chce się kłócić, bo podajesz sensowne argumenty. Zauważ że nie podważam ciężka praca ma sens. Tylko chcę cię przekonać że na pewne sprawy można patrzeć szerzej, z odrobiną wyobraźni, miej dogmatycznie.

·

Oni to rozumieją, tylko mają to w dupie

Ta no to ja już się spakowałem do Norwegii więc :)

·

PIS ZAWSZE dementuje jak robi się negatywny dym, a potem ROBI SWOJE.
Przykłady:

  • Przyjmowanie imigrantów
  • Wzrost podatków
  • Wzrost cen paliw
  • Choroba Kaczyńskiego (tyle miesięcy już Go nie ma na kolano? serio).
·
·

Zamachu Smoleńskiego nie zdementowali. A tak serio co złego w 500+ czy 1000+.

W innych krajach tego typu świadczenia są dużo wyższe. Nie jestem zwolennikiem PiS, ale ten program jest ok.
Całkiem możliwe, że parę dzieci się więcej urodziło, parę osób mniej wyjechało z Polski. A te pieniądze i tak ludzie wydadzą, więc nie jest to jakiś ogromny koszt dla gospodarki.

·
·
·
·
·
·
·

A kto Ci zabiera? Nie żyjemy w kraju pod zaborami gdzie jest jakiś najeźdźca, który na nas kontrybucje nałożył. Nazywasz darmozjadami nauczycieli, strażaków, policjantów, lekarzy, pielęgniarki, żołnierzy... Nawet nie zdajesz sobie sprawy, ilu ludzi obraziłeś. To że ktoś pracuje w państwowce nie znaczy, że gorzej pracuje. Możesz nie wierzyć, ale urzędnik to taki sam człowiek jak każdy inny.

To co napisałeś świadczy, że nie bardzo rozumiesz otaczający świat.

Ciekaw jestem czemu w krajach w których jest demokracja bardziej bezpośrednia niż w Polsce, ludzie nie głoszą takich poglądów jak ty. Bo jeśli trzeba zabrać pieniądze konkretnej szkole, szpitalowi, rodzinie... już nie jest to taki prosty wybór.

·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·

A jak mam inaczej nazywać bandyckie podatki nałożone na obywateli?

Bez przymiotnika, było by ok. Rozumiem czemu nazywasz je bandyckimi. Bo ktoś zabiera Ci coś na co zadłużyłeś. Dlatego draże ten temat demokracji bezpośredniej. By każdy był zmuszony do podejmowania decyzji i brania za nią odpowiedzialności. Obawiam się że wiele osób myśli podobnie jak ty widzi że państwo zabiera pieniądze, robi jakiś hokus-pokus i oddaje jakiś produkt do którego jakości obywatel ma powiedzmy mieszane uczucia.

Bardzo fajnie że poruszyłeś temat krajów zachodnich. Pewnie nie zastanawiałeś się z kąt tam się wziął social. Zauważ że po II WŚ, na wschodzie zostało coś takiego jak ZSRR. Państwa szczególnie skandynawskie czy Niemcy Zachodnie, obawiały się tego że jak nie pójdą na ustępstwa socjalne, to ktoś im socjalizm na bagnetach przyniesie.

Szczególnie politycy skandynawscy w przypływie szczerości, przyznają że te reformy które wprowadzali (podnoszenie płacy minimalnej, zasiłków...), miały im zapewnić przetrwanie do następnych wyborów. Szwecji groził strajk generalny, załamanie gospodarki. Najbardziej zaskoczeni ich skutkami byli politycy którzy je wprowadzili.

Co do państwówki to przynajmniej, masz jakiś ograniczony pogląd na sytuacje. Bo największą zaletą demokracji jest to, że coś o tym jak państwo działa wiadomo, co jest i jej wadą. Bo jak ludzie wiedzą podobnie jak ty często są rozczarowani. Niestety z tego co czytam, nie bardzo wiesz jak działają korporacje. Zdaj sobie sprawę że często nie wygląda to tak różowo jak byś chciał. Produkty z takim ugryzionym jabłeczkiem powstają w Chinach, gdzie prawo pracy nie istnieje. Pracownicy przypłacają ich produkcję zdrowiem, a zdarzyło się że i życiem. Niszczone jest środowisko, bo nikt na jego ochronę nie patrzy.
Tak naprawdę nie masz pojęcia co się w nich dzieje, tylko zakładasz z jakiegoś nie znanego mi powodu, że zawsze prywatne jest lepsze.
Ok, często jest. Ale na pewno nie zawsze i nie za wszelką cenę.
Zdaj sobie jedynie sprawę że firmy prywatne wydają kupę kasy na marketing, to że uważasz że ich produkt jest lepszy to przypuszczalnie jego zasługa. Celem firm państwowych nie jest głównym celem zysk, budowanie marki. Więc, mam przypuszczenie że obraz jaki masz jest zniekształcony tym że zawsze chcesz porównywać efektywność zyskiem. Inaczej to wygląda jeśli porównamy to inaczej, na przykład porównaj sobie długość życia w USA i na Kubie. Ok, możesz powiedzieć że na Kubie służba zdrowia jest miej rentowna, ale za to lepiej leczy. Ok, możesz mówić jeszcze że na Kubie szpitale są brzydsze, nie mają recepcji i są kolejki i mają nie ładne pielęgniarki.

Prawdziwymi pasożytami są korporacje, które unikają płacenia podatków. Korzystają z infrastruktury, której nie zbudowały, z kadr których nie wykształciły.

Kraje które nazywasz socjalistycznymi, stworzyły coś takiego jak państwo dobrobytu. Gdzie każdy obywatel może z niego korzystać. Ciekaw jestem jak tłumaczysz fakt, że w tych krajach firmy płacą wyższe podatki, większe wynagrodzenia i lepiej zarabiają?

Co myślisz że firmy prywatne nie mają administracji. Mają, to nie nazywa się tych pracowników urzędnikami, tylko kierownikami, menadżerami, dyrektorami, prezesami, kadrami, też mają działy propagandy, znaczy się marketingu, public relations. Też można powiedzieć, że nic nie robią poza papierologią. Cóż duża firma = duża administracja. Państwa też nie są małe więc jakaś administracja musi być.

Śmieszna sprawa, bo po raz kolejny dałem się wciągnąć w bezsensowną dyskusję bo doskonale wiem, że Cię nie przekonam nawet gdybym "pałował" Cię argumentami w głowę.

Ja często zmieniam poglądy, ale jednak czuję że do mnie nie trafisz. Kiedyś nawet głosowałem na Korwina. Choć nie przekonał mnie swoimi poglądami, a raczej swoją osobowością. Zawsze byłem bardziej po lewo. Ale Janusza zawsze lubiłem słuchać choćby nie wiem jakie S-F opowiadał. Jego opowieść trzymała się kupy, choć mniej rzeczywistości. Ma chłop charyzmę, czego innym politykom brakuje. Trochę nie trafia do mnie to co piszesz, bo mam wrażenie że przekonujesz trochę jak Korwin do tego co było. A wprawdzie historia lubi się powtarzać, ale jednak nigdy dwa razy w ten sam sposób.

Trochę niepokoi mnie fakt, że nie podoba Ci się dekoracja. Masz coś konkretnego na myśli? Obawiam się że rządy nie demokratyczne miały już w historii swoje pięć minut. Z jednej strony komunizm, z drugiej faszyzm. To co łączy te dwa systemy to autorytaryzm, co nie jest demokratyczne. Więc im bardziej władza zdecentralizowana tym lepiej.