Nigdy już nie pojadę do Stegny... Tematy tygodnia #71

23일 전
Wakacje w tym roku z konieczności spędziłem w Stegnie. To duża wieś położona na Żuławach Wiślanych, tuż nad Zatoką Gdańską. Dziś z perspektywy czasu i po spokojnym porównaniu do innych miejsc jakie odwiedziłem dotąd nad polskim morzem, mogę na chłodno ocenić to miejsce pod kątem jego wartości wypoczynkowej. Jest to moja subiektywna ocena i dokonałem jej patrząc przez pryzmat mojego modelu wypoczynku i oczekiwań jakie miałem jadąc nad morze by "naładować akumulatory".

Plusy
Dobry dojazd... Dużą część drogi przebyłem korzystając z autostrady "Bursztynowej" A1. Szybka trasa, czas w podróży mija błyskawicznie i praktycznie bez zmęczenia dostałem się nad samo wybrzeże.

Cisza... Stegnę od brzegu zatoki odgradza sporej wielkości, porośnięte gęstym sosnowym lasem wzgórze. Stąd w samej wsi nie dokucza turystom wiejący od strony morza północny wiatr.

Spokój... Na lewo i prawo od głównego wejścia na plażę idąc wzdłuż brzegu leśnymi ścieżkami można dostać się do kolejnych zejść na plażę w rejonach gdzie jest ona już dzika i mało uczęszczana. Chodziłem tam żeby poleżeć na piasku i w spokoju poczytać a jedynymi towarzyszami były mi mewy, fale i wiatr.

Tężnie solankowe... Wysokie drewniane konstrukcje z ponad stuletniego drewna, w których ułożono wiązki tarniny po których spływa solanka. Spadające krople tworzą wilgotną mgiełkę, która bogata w jod, wapń i magnez sprawia, że każdy oddech niesie orzeźwienie. Podobne tężnie można spotkać w Ciechocinku. Tężnie są prawdziwym dobrodziejstwem dla osób cierpiących na choroby dróg oddechowych, rozedmę płuc, zapalenie zatok, nadciśnienie tętnicze, nerwicę wegetatywną, alergię, czy też potrzebujących regeneracji organizmu w przypadkach jego skrajnego wyczerpania. Kiedy świeci słońce i pojawia się wiatr proces parowania solanki z gałązek tarniny jest najefektywniejszy.

Miałem to szczęście, że w Stegnie przy tężniach zbudowana została siłownia napowietrzna i mogłem z niej korzystać oddychając jednocześnie tym niesamowitym orzeźwiającym, bogatym w mikroelementy powietrzem, które wiatr niósł z tężni.

Minusy

Droga na plażę jest czysta i co rano sprzątana ale las wzdłuż niej to olbrzymi śmietnik pełen plastykowych opakowań, papierków, puszek po piwie i pustych butelek. Las wzdłuż plaży również jest zaśmiecony, papier toaletowy, smród fekaliów, zużyte podpaski, tampony i pieluchy, puste butelki po piwie i wódce. To jak zaśmiecona jest Zatoka Gdańska najlepiej widać na plaży gdzie na brzegu i w umocnieniach klifów widać to co morze wyrzuca. Masa plastyku, butelek, reklamówek foliowych, zakrętek, podartych dmuchanych zabawek plażowych. Teren pod klifami to prawdziwy śmietnik. Widziałem ile worków ze śmieciami ściągały o świcie służby odpowiedzialne za sprzątanie plaży... Dla mnie to prawdziwa ekologiczna katastrofa. Źle czuje się w takich miejscach.

Zamknięta do kąpieli plaża, raz z powodu sinic, drugi raz z powodu skażenia biologicznego, którego źródła nikt nie potrafił podać.

Nie poczułem tego w tym miejscu... Tego czegoś nieuchwytnego... Tej aury, która sprawia, że człowiek z nieznanym miejscu czuje się dobrze... Nigdy już nie pojadę do Stegny. Będę szukał kolejnego miejsca na wybrzeżu, które bardziej do mnie zagada.

Na tym wyjeździe zmierzyłem się z Zen. Przeczytałem dwie polecane początkującym pozycje książkowe.


T.D Suzuki "Wprowadzenie do buddyzmu zen" oraz Shunryu Suzuki, "Umysł zen, umysł początkującego".

Dziś dzięki temu już wiem, że zen przemawia do mnie jedynie w prostej formie codzienności i wykonywanych w niej czynności. Nie jest dla mnie zrozumiałą i jasną jego medytacyjna strona i nie odczuwam potrzeby jej poznania i zgłębienia. Wystarczy mi prosty przekaz, czystej formy codziennego życia w zgodzie ze sobą i otaczająca nas natura, tą ludzką i tą dziką.

Tekst zgłaszam do konkursu Tematy Tygodnia#71 jako swobodną wariację w nawiązaniu do Temat 1: Jak dbać o zdrowie i się leczyć, gdy nie ma lekarza? Radzi średniowieczny kairski medyk. Profilaktyka.

Foto - Autor, Pixabay, Wikimedia

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
STEEMKR.COM IS SPONSORED BY
ADVERTISEMENT
Sort Order:  trending

Czytając pomyślałam o wszystkich miejscach, w które poprowadziły mnie ostatnio nogi lub powiózł rower. Niestety śmieci są wszędzie. Nie wiem ile jeszcze wody w rzekach musi upłynąć, żeby ludzie nabrali nawyku zabierania swoich śmieci do publicznych kubłów lub do domu (w którym przecież też śmieci produkują i obowiązkowo płacą za ich wywóz, ba, nawet obowiązkowo segregują). Na razie pozostaje dobrowolny 'czyn społeczny' czyli w miarę możliwości sprzątnięcie też jakiegoś nieswojego śmiecia i edukacja - do oporu, do przesady, do znudzenia, do skutku.

Twój post został podbity głosem @sp-group-up oraz głosami osób podpiętych pod nasz "TRIAL" o łącznej mocy ~0.17$. Zasady otrzymywania głosu z triala @sp-group-up znajdziesz w ostatnim raporcie tygodniowym z działalności @sp-group, w zakładce PROJEKTY.

@michalx2008x

Chcesz nas bliżej poznać? Porozmawiać? A może chcesz do nas dołączyć? Zapraszamy na nasz czat: https://discord.gg/rcvWrAD